|
Różnice indywidualne wśród osób z
dysfunkcją wzroku
Osoby
z dysfunkcją wzroku, podobnie jak pozostali ludzie, różnią się:
wiekiem, wykształceniem, poziomem inteligencji, stanem zdrowia,
sprawnością fizyczną itp. Ich wspólną cechą jest dysfunkcja wzroku.
Jednak i pod tym względem nie jest to jednolita grupa. Występują tu
istotne różnice. Część niewidomych utraciła wzrok całkowicie, innym
pozostały niewielkie możliwości widzenia. Niektórzy zachowali
widzenie centralne, inni obwodowe, u jednych występuje ślepota
zmierzchowa, u innych światłowstręt itd.
Wśród niewidomych są zarówno jednostki o wysokiej inteligencji, jak
i z upośledzeniem umysłowym. Poziom moralny niewidomych, podobnie
jak pozostałych ludzi, jest również zróżnicowany. Jedni są ludźmi
spokojnymi, zrównoważonymi, pracowitymi, odpowiedzialnymi itd., a
innych charakteryzują przeciwne cechy. Są niewidomi zaradni, dobrze
zrehabilitowani, samodzielni, którzy przy umiarkowanej pomocy mogą
pełnić różne role społeczne i radzić sobie w życiu codziennym. Ale
są też całkowicie niezaradni, niezdolni do samodzielnego życia.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że sytuacja psychologiczna
niewidomych od urodzenia i ociemniałych w późniejszych latach życia
różni się zasadniczo. Ociemniali mają bowiem ukształtowany świat
wyobrażeń. Z doświadczenia znają zjawiska, które są trudne do
zrozumienia przez niewidomych. Perspektywa, kolory, zniekształcenia
obrazu itp. nie są dostępne dla pozostałych zmysłów, którymi
wyłącznie posługują się niewidomi. Ociemniali podobnych trudności
nie mają.
Różnice, które występują w środowisku osób z poważnymi dysfunkcjami
wzroku, bardzo często nie są zauważane przez otoczenie. Najczęściej
niewidomi są traktowani jak jednolita grupa społeczna. Wynika to ze
skłonności do uogólnień i myślenia schematami. Jeżeli np. ktoś zna
dwóch dobrych niewidomych masażystów, przyjmuje, że wszyscy
niewidomi są doskonałymi masażystami. Potrafi sąd taki nawet
logicznie uzasadnić. Tak samo, jeżeli ktoś zna niewidomego muzyka,
skłonny jest uznać, że wszyscy niewidomi są dobrymi muzykami. Ten
pogląd również łatwo uzasadnić. Dodać należy, że oceny takie i
poglądy nie mają nic wspólnego z prawdziwą wiedzą o niewidomych.
Występują też przeciwne uogólnienia. Jeżeli ktoś zna trzech
niewidomych pijaków - spostrzeżenie to rozciąga na pozostałych
niewidomych i logicznie uzasadnia. Takie uogólnienia również nie
oddają prawdy o niewidomych.
Niewidomi i słabowidzący zmuszeni są stosować odmienne techniki
społecznego bytowania. Nie zawsze mogą np. zorientować się, czy są
obserwowani. Zachowują się tak, jakby nikt na nich nie patrzył. W
wielu przypadkach u niewidomych od urodzenia i ociemniałych we
wczesnym dzieciństwie występują tzw. "blindyzmy" - kiwanie się,
robienie min, kręcenie głową itp. Wynika to z ograniczeń swobody
ruchu w długich okresach czasu. Zachowania takie jednak nie zawsze
są zrozumiałe i akceptowane. Z drugiej strony, nauczyciele i
wychowawcy poświęcają zbyt mało uwagi, aby je eliminować. Niewidomi
nie mogą też uczyć się przez naśladownictwo, dlatego nie zawsze
potrafią stosować powszechnie przyjęte formy zachowania: ukłon,
uśmiech, sposób ubierania się. Muszą też stosować właściwe sobie
metody postępowania, np. dotykowe poznawanie różnych przedmiotów.
Inaczej jest ze słabowidzącymi. Niewidomy, w pewnym sensie, ma
łatwiejszą sytuację niż słabowidzący. Jest niewidomy, nie może
zachowywać się jak człowiek widzący i nie zachowuje się w ten
sposób. Słabowidzący w niektórych sytuacjach mogą funkcjonować bez
ujawniania wady wzroku. Mogą przeczytać notatkę i wykonywać wiele
czynności, podobnie jak ludzie widzący. W innych sytuacjach, gdy np.
oświetlenie ulega częstym zmianom z ostrego na półmrok, muszą
posługiwać się technikami bezwzrokowymi, których dostatecznie nie
opanowali.
Ważnym problemem osób słabowidzących jest strach przed całkowitą
utratą wzroku. Pogarszanie się osłabionego wzroku i jego utrata nie
należą do rzadkości np. na skutek odwarstwienia siatkówki. Strach
ten więc jest uzasadniony. Życie jednak w ciągłym zagrożeniu jest
obciążeniem psychicznym, które uniemożliwia realizację wielu celów.
Słabowidzący jest często traktowany przez otoczenie jak człowiek
widzący i sam się tak traktuje. Jednak jego funkcjonowanie w sposób
właściwy ludziom widzącym prowadzi do wielu przykrych nieporozumień.
Występują one w kontaktach z innymi ludźmi, niekiedy nawet z
najbliższymi. Z tego powodu słabowidzący przeżywają stresy, co
powoduje przykre konsekwencje psychiczne.
Obiektywnie rzecz biorąc, im mniej człowiek widzi, tym jego
trudności są większe, a największe wówczas, gdy nie widzi
całkowicie. Subiektywnie natomiast może być inaczej.
Zachowania niewidomych i słabowidzących mogą wywoływać
niezrozumienie, zdziwienie, a nawet oburzenie i potępienie. Tak
powstają błędne wyobrażenia na temat osób z poważnymi dysfunkcjami
wzroku. Są one wzmacniane przez zbiorowe doświadczenie, prasę,
literaturę, film. Konieczna jest indywidualna ocena każdej osoby
niewidomej czy słabowidzącej oddzielnie. Kierowanie się schematami
myślowymi bowiem utrudnia zrozumienie, współżycie i udzielanie
pomocy.
Dla wszystkich powinno być zrozumiałe, że ociemniały, który stracił
wzrok np. w wypadku drogowym, jest psychologicznie i socjologicznie
innym człowiekiem niż ociemniały, który wzrok utracił na skutek
samouszkodzenia w zakładzie karnym. Bez wątpienia również niewidomy
czy słabowidzący wychowany w środowisku o wysokim poziomie kultury
różni się od osoby z poważnymi dysfunkcjami wzroku wychowanej w
środowisku przestępczym czy innym o niskim poziomie rozwoju
kulturalnego. Osobowość każdego człowieka kształtuje wiele
czynników. Dotyczy to osób z wadami wzroku i osób, które dysponują
bardzo dobrym wzrokiem. Nie ma dwóch osób (nawet wśród bliźniąt
jednojajowych) o identycznych cechach osobowości, charakteru,
właściwości umysłu, doświadczeń życiowych, wiedzy, umiejętności itp.
Niewidomi i słabowidzący różnią się między sobą, podobnie jak różnią
się między sobą pozostali ludzie. Jednocześnie pod względem cech
właściwych człowiekowi są oni do siebie podobni i są podobni do
pozostałych ludzi.
|