|
Gdy spotkasz osobę niewidomą
Jesteś
życzliwy ludziom, chcesz im pomóc, przeczytaj...
Utrata wzroku według powszechnych poglądów jest największym
nieszczęściem, gorszym od wszystkiego, co można sobie wyobrazić w
życiu człowieka. Tak nie jest, ale wielu tak uważa i dla nich jest
to prawdą. Zdarza się, że ludzie są tak wrażliwi, iż wolą z daleka
omijać "tak wielkie nieszczęście". Nie postępuj podobnie. Niechaj
wrażliwość Twoja przemieni się w czyny, często drobne, lecz jakże
potrzebne.
Spotykasz niewidomych na ulicy, w środkach lokomocji, w sklepach i w
innych miejscach. Nie bój się im pomagać. Nie bój się podejść,
porozmawiać, zapytać, w czym możesz pomóc.
Pomoc najczęściej nie będzie wymagała od Ciebie wysiłku, a jest
zawsze potrzebna. Przeprowadzenie przez jezdnię, wskazanie wolnego
miejsca w tramwaju, podprowadzenie do odpowiedniego stoiska w
sklepie nie wymaga czasu i trudu. Taka drobna pomoc poważnie ułatwia
życie niewidomym i słabowidzącym.
Nie odmawiaj więc. Nie czekaj, aż niewidomy poprosi Cię o pomoc. On
nie może zwrócić się do osoby, której dobrze z oczu patrzy. Nie
może, bo nie widzi. Ty możesz zauważyć, że niewidomy zachowuje się
niepewnie, czegoś szuka, jest zdezorientowany, stoi na skrzyżowaniu,
stoi obok wolnego miejsca i nie wie, że jest ono wolne. Pomóż mu.
Życie nie składa się z wydarzeń wielkich, doniosłych, historycznych.
Życie składa się z dni powszednich, ze spraw małych, z szarej
codzienności. Nie każdy może być strażakiem czy ratownikiem
górniczym i ludzi z ognia wydobywać. Nie każdy może czynić dobro na
wielką skalę, ale każdy może pomóc człowiekowi, który potrzebuje
jego pomocy. Każdy może, możesz i Ty.
Jeżeli spotykasz niewidomych tylko przypadkowo, na ulicy, w sklepie,
w autobusie - możesz przeczytać tylko pierwszą część naszego apelu.
Nie znaczy to, że odradzamy Ci zapoznać się głębiej z problematyką
osób z poważnymi wadami wzroku. Na naszych stronach znajdziesz na
ten temat wiele informacji. Jeżeli się zainteresujesz, być może
wzbogacą one Twoją wiedzę i zrozumienie ludzkich potrzeb. Z
pewnością skorzystają z tego niewidomi i słabowidzący. Być może
skorzystasz również Ty.
Jeżeli jednak nie masz zbyt wiele czasu, przeczytaj tylko tyle, ile
jest niezbędne, żeby odważyć się pomagać.
Jeżeli masz kogoś w rodzinie, kto traci wzrok, jeżeli masz takich
przyjaciół, przeczytaj więcej. Będziesz wiedział więcej, będziesz
mógł więcej pomóc.
Osoby, które tracą wzrok, potrzebują bardzo dużo zrozumienia, bardzo
dużo pomocy, bardzo dużo życzliwości. Niewidomi już się
przyzwyczaili i nauczyli się pokonywać trudności. Potrzebują pomocy
w różnych sytuacjach, ale wiele potrafią sami. Natomiast nowo
ociemniali i osoby tracące wzrok mają przed sobą wielki trud
pokonywania niepełnosprawności, własnej niewiary w jakiekolwiek
możliwości, stereotypów myślowych, lęków, uprzedzeń itp.
Często rodzina i przyjaciele, zamiast pomóc przezwyciężyć wielkie
trudności wynikające z utraty wzroku, nieświadomie utrudniają proces
usamodzielnienia. Odradzają wysiłek, zapewniają o miłości i
wyręczają we wszystkim, otaczają nadmierną opieką. Nie postępuj w
ten sposób. Nie pogłębiaj trudności, które i bez tego są bardzo
duże. Poczytaj i spróbuj pomóc znajomemu, przyjaciółce, ojcu czy
kuzynce.
Jak już wspomniano, zdecydowana większość osób tylko sporadycznie
spotyka niewidomych, a mimo to może im pomóc w wielu sytuacjach.
Podstawowym warunkiem udzielania takiej pomocy jest przezwyciężenie
obaw z tym związanych. Często ludzie chcą pomóc, lecz nie wiedzą,
jak to zrobić. Boją się urazić, sprawić przykrość, a czasami boją
się narazić na grubiaństwo.
Nie bój się! Pomoc Twoja w zdecydowanej większości przypadków będzie
przyjęta z zadowoleniem i wdzięcznością.
Nie przejmuj się tym, że nie wiesz, jak niewidomemu pomóc. Podejdź i
zapytaj, czy potrzebuje pomocy. Jeżeli nie będzie jej potrzebował,
podziękuje Ci i pójdzie swoją drogą. Jeżeli natomiast potrzebuje
Twojej pomocy - przyjmie ją, powie Ci, jak możesz mu pomóc i
podziękuje.
Czasami oczywiście można spotkać niewidomego o niskiej kulturze,
gbura, którego lepiej omijać z daleka. Ale takie jest życie. Nie
tylko niewidomych to dotyczy. Niewidomi są tacy, jakie jest
społeczeństwo, ani lepsi, ani gorsi. Zdarzają się bardzo porządni,
zdarzają się też mało porządni. Bywa, że ktoś był draniem kiedy
widział i draniem pozostanie. Fakt jednak, że dranie chodzą po tym
świecie, nie może być przyczyną omijania ludzi z daleka. Jeżeli więc
raz na sto trafisz na drania, nie przejmuj się tym, nie unikaj
pomagania niewidomym.
Często niewidomi doskonale radzą sobie i nie potrzebują pomocy. Tak
jest np. na trasie, którą codziennie chodzą do pracy, do szkoły czy
do sklepów. Jeżeli widzisz, że niewidomy zachowuje się pewnie,
zmierza zdecydowanie w wybranym kierunku, nie musisz mu pomagać,
poradzi sobie sam.
Jeżeli jednak zauważysz, że niewidomy stoi na skrzyżowaniu - podejdź
i pomóż mu. Tak zawsze będzie bezpieczniej. Jeżeli zauważysz, że
niewidomy zachowuje się niepewnie, bada laską teren, zgubił
kierunek, idzie bardzo niezdecydowanie, obraca się w różne strony,
nasłuchuje - podejdź i zapytaj, czy możesz mu pomóc. Jeżeli powie,
że tak, zapytaj jak masz to zrobić. On najczęściej doskonale wie,
czego mu trzeba i potrafi to powiedzieć.
Niezależnie od tej ogólnej zasady, dobrze jest znać kilka
szczegółów, które ułatwią Ci pomaganie przygodnie spotykanym
niewidomym.
Przy przechodzeniu przez jezdnię i w ogóle przy chodzeniu z osobą
niewidomą dobrze jest, jeżeli to ona trzyma pod rękę osobę
pomagającą. Tak jest znacznie wygodniej. Osoba pomagająca w zasadzie
nie musi kierować niewidomym, ostrzegać przed przeszkodami.
Wystarczy, że idzie tak, aby niewidomy nie zaczepiał o słupki, kosze
na śmieci, przystanki itp. Jeżeli natomiast osoba widząca chwyci
niewidomego za rękę lub pod rękę, musi nim kierować, niekiedy
szarpać go. Niewidomi o tym wiedzą i bardzo często proponują, że to
oni wezmą pod rękę nawet osobę przygodnie im pomagającą. Nie gorsz
się. Nie chodzi tu o nic więcej, jak tylko o wygodę niewidomego i
Twoją. Nie dziw się. Postępowanie takie wynika z doświadczenia setek
niewidomych samodzielnie poruszających się po ulicach miast i wsi.
Nie puszczaj niewidomego pierwszego przez drzwi czy na schody,
chociaż byłbyś mężczyzną, a osoba niewidoma kobietą. Osoba, która
dobrze widzi, zawsze powinna wchodzić pierwsza. W przeciwnym razie
niewidomy traci orientację, zaczyna poruszać się bardzo niepewnie,
ostrożnie. Ty zaczynasz go popychać i powstaje niemiła sytuacja. Gdy
Ty wchodzisz pierwszy, a niewidomy trzyma Cię za ramię, przejście
przez drzwi lub wejście na schody nie stanowi żadnej trudności.
Na przystanku autobusowym lub tramwajowym powiedz, jakiej linii
autobus nadjeżdża. Jeżeli Cię poprosi, przeczytaj mu rozkład jazdy
interesującego go autobusu.
Gdy pomagasz niewidomemu wejść do autobusu, tramwaju, pociągu czy
innego pojazdu, nie puszczaj go pierwszego, nie podsadzaj na schody,
nie popychaj do przodu. Połóż jego rękę na poręczy, na uchwycie, na
drzwiczkach samochodu, a on sam wsiądzie bez trudu.
W środkach lokomocji wskaż wolne miejsce, o ile są wolne miejsca.
Jeżeli jednak niewidomy podziękuje i nie zechce zająć miejsca, nie
nalegaj. Jeżeli niewidomy nie znajdzie uchwytu, za który może się
trzymać, zawsze mu pomóż kładąc jego rękę na uchwycie.
Podprowadzając niewidomego do wolnego miejsca w środkach lokomocji,
we własnym mieszkaniu, w teatrze, kawiarni itp. nie staraj się
posadzić go na krześle lub fotelu. Połóż jego rękę na oparciu, a on
sam usiądzie.
W sklepie pomóż podejść do odpowiedniego stoiska. Jeżeli masz trochę
wolnego czasu, pomóż wybrać towar, który niewidomy chce kupić.
Pamiętaj przy tym, że to on potrzebuje tego towaru i że to on wie,
co jest mu potrzebne. Jednak sam nie może stwierdzić, jakie
asortymenty są do wyboru, w jakiej cenie, kolorze itp. Właśnie w tym
możesz mu się przysłużyć.
W urzędzie, w banku, na poczcie zapytaj, czego niewidomy poszukuje.
Podprowadź go do odpowiedniego okienka, do odpowiednich drzwi,
przeczytaj informację. Czasami niewidomy poprosi Cię, żebyś mu coś
zapisał, zaadresował, wypełnił. Jeżeli dysponujesz czasem, zrób to.
Naprawdę jest to licząca się pomoc.
Nie bój się. Nie martw się, jak należy postąpić z przypadkowo
spotkanym niewidomym. Podejdź i zapytaj. On Ci powie, czego
oczekuje.
Jeżeli ktoś z Twoich bliskich traci wzrok, jeżeli wzrok stracił
częściowo lub całkowicie, Twoja pomoc może okazać się niezbędna.
Potrzebuje on pomocy w różnych sytuacjach życiowych: przy
załatwianiu spraw w urzędach, w pójściu do lekarza, do kościoła, w
robieniu zakupów i wielu innych. Oczywiście, że będziesz mu pomagał,
wyręczał, ułatwiał życie. Wiedz jednak, że możesz zrobić coś więcej.
Możesz pomóc mu w usamodzielnieniu się.
Możesz pomóc mu nauczyć się wykonywania wielu czynności metodami
bezwzrokowymi, załatwiania wielu spraw, radzenia sobie w różnych
sytuacjach. I to będzie najcenniejsza pomoc, jednocześnie najmniej
absorbująca.
Jeżeli będziesz ociemniałego wyręczał we wszystkim, nie nauczy się
on samodzielności, a Ty wciąż będziesz miał zajęty czas.
Jeżeli ociemniały osiągnie chociaż częściową samodzielność - Ty
będziesz miał więcej czasu dla siebie, a on będzie bardziej
zadowolony z życia.
Oczywiście, nie potrafisz nauczyć ociemniałego wszystkiego, co jest
mu w życiu niezbędne. Do tego potrzebni są fachowcy - instruktor
wykonywania czynności samoobsługowych, instruktor nauki pisma
punktowego, instruktor pisania na zwykłej maszynie, posługiwania się
komputerem, instruktor orientacji przestrzennej, psycholog,
rehabilitant wzroku itp.
Twoja pomoc polega na ułatwieniu dotarcia do tych fachowców. Twoja
pomoc polega na przekonaniu ociemniałego, że świat się dla niego nie
skończył, że jeszcze wiele może, wiele potrafi, że nadal jest
człowiekiem wartościowym.
Poszukaj adresu Polskiego Związku Niewidomych. Idź tam z Twoim
bliskim ociemniałym. Posłuchaj udzielanych rad. Wyjedź z nim na
turnus rehabilitacyjny. Zaprenumeruj mu czasopisma wydawane przez
Polski Związek Niewidomych. Wiedz, że są one wydawane w różnych
wersjach, tak żeby każdy mógł je czytać - w brajlu, w druku
powiększonym, w wersji dźwiękowej (nagrane na taśmie magnetofonowej)
i w zapisie cyfrowym. Zamów dla niego książki nagrane na kasetach.
Kup mu zegarek mówiący lub brajlowski.
Istnieje wiele możliwości złagodzenia skutków utraty lub osłabienia
wzroku. Poczytaj nasze strony informacyjne www. Z pewnością wiele
się z nich dowiesz, i łatwiej Ci będzie pomagać bliskiej osobie, w
życiu której wystąpiły tak wielkie trudności.
|