POLSKI ZWIĄZEK NIEWIDOMYCH

Koło Powiatowe w Hrubieszowie

Hrubieszów, ul. 3 Maja 15

tel. (84) 696 51 20

e-mail: oculuss@wp.pl

 


 

Gdy spotkasz osobę niewidomą

Jesteś życzliwy ludziom, chcesz im pomóc, przeczytaj...
Utrata wzroku według powszechnych poglądów jest największym nieszczęściem, gorszym od wszystkiego, co można sobie wyobrazić w życiu człowieka. Tak nie jest, ale wielu tak uważa i dla nich jest to prawdą. Zdarza się, że ludzie są tak wrażliwi, iż wolą z daleka omijać "tak wielkie nieszczęście". Nie postępuj podobnie. Niechaj wrażliwość Twoja przemieni się w czyny, często drobne, lecz jakże potrzebne.
Spotykasz niewidomych na ulicy, w środkach lokomocji, w sklepach i w innych miejscach. Nie bój się im pomagać. Nie bój się podejść, porozmawiać, zapytać, w czym możesz pomóc.
Pomoc najczęściej nie będzie wymagała od Ciebie wysiłku, a jest zawsze potrzebna. Przeprowadzenie przez jezdnię, wskazanie wolnego miejsca w tramwaju, podprowadzenie do odpowiedniego stoiska w sklepie nie wymaga czasu i trudu. Taka drobna pomoc poważnie ułatwia życie niewidomym i słabowidzącym.
Nie odmawiaj więc. Nie czekaj, aż niewidomy poprosi Cię o pomoc. On nie może zwrócić się do osoby, której dobrze z oczu patrzy. Nie może, bo nie widzi. Ty możesz zauważyć, że niewidomy zachowuje się niepewnie, czegoś szuka, jest zdezorientowany, stoi na skrzyżowaniu, stoi obok wolnego miejsca i nie wie, że jest ono wolne. Pomóż mu. Życie nie składa się z wydarzeń wielkich, doniosłych, historycznych. Życie składa się z dni powszednich, ze spraw małych, z szarej codzienności. Nie każdy może być strażakiem czy ratownikiem górniczym i ludzi z ognia wydobywać. Nie każdy może czynić dobro na wielką skalę, ale każdy może pomóc człowiekowi, który potrzebuje jego pomocy. Każdy może, możesz i Ty.
Jeżeli spotykasz niewidomych tylko przypadkowo, na ulicy, w sklepie, w autobusie - możesz przeczytać tylko pierwszą część naszego apelu. Nie znaczy to, że odradzamy Ci zapoznać się głębiej z problematyką osób z poważnymi wadami wzroku. Na naszych stronach znajdziesz na ten temat wiele informacji. Jeżeli się zainteresujesz, być może wzbogacą one Twoją wiedzę i zrozumienie ludzkich potrzeb. Z pewnością skorzystają z tego niewidomi i słabowidzący. Być może skorzystasz również Ty.
Jeżeli jednak nie masz zbyt wiele czasu, przeczytaj tylko tyle, ile jest niezbędne, żeby odważyć się pomagać.
Jeżeli masz kogoś w rodzinie, kto traci wzrok, jeżeli masz takich przyjaciół, przeczytaj więcej. Będziesz wiedział więcej, będziesz mógł więcej pomóc.
Osoby, które tracą wzrok, potrzebują bardzo dużo zrozumienia, bardzo dużo pomocy, bardzo dużo życzliwości. Niewidomi już się przyzwyczaili i nauczyli się pokonywać trudności. Potrzebują pomocy w różnych sytuacjach, ale wiele potrafią sami. Natomiast nowo ociemniali i osoby tracące wzrok mają przed sobą wielki trud pokonywania niepełnosprawności, własnej niewiary w jakiekolwiek możliwości, stereotypów myślowych, lęków, uprzedzeń itp.
Często rodzina i przyjaciele, zamiast pomóc przezwyciężyć wielkie trudności wynikające z utraty wzroku, nieświadomie utrudniają proces usamodzielnienia. Odradzają wysiłek, zapewniają o miłości i wyręczają we wszystkim, otaczają nadmierną opieką. Nie postępuj w ten sposób. Nie pogłębiaj trudności, które i bez tego są bardzo duże. Poczytaj i spróbuj pomóc znajomemu, przyjaciółce, ojcu czy kuzynce.
Jak już wspomniano, zdecydowana większość osób tylko sporadycznie spotyka niewidomych, a mimo to może im pomóc w wielu sytuacjach. Podstawowym warunkiem udzielania takiej pomocy jest przezwyciężenie obaw z tym związanych. Często ludzie chcą pomóc, lecz nie wiedzą, jak to zrobić. Boją się urazić, sprawić przykrość, a czasami boją się narazić na grubiaństwo.
Nie bój się! Pomoc Twoja w zdecydowanej większości przypadków będzie przyjęta z zadowoleniem i wdzięcznością.
Nie przejmuj się tym, że nie wiesz, jak niewidomemu pomóc. Podejdź i zapytaj, czy potrzebuje pomocy. Jeżeli nie będzie jej potrzebował, podziękuje Ci i pójdzie swoją drogą. Jeżeli natomiast potrzebuje Twojej pomocy - przyjmie ją, powie Ci, jak możesz mu pomóc i podziękuje.
Czasami oczywiście można spotkać niewidomego o niskiej kulturze, gbura, którego lepiej omijać z daleka. Ale takie jest życie. Nie tylko niewidomych to dotyczy. Niewidomi są tacy, jakie jest społeczeństwo, ani lepsi, ani gorsi. Zdarzają się bardzo porządni, zdarzają się też mało porządni. Bywa, że ktoś był draniem kiedy widział i draniem pozostanie. Fakt jednak, że dranie chodzą po tym świecie, nie może być przyczyną omijania ludzi z daleka. Jeżeli więc raz na sto trafisz na drania, nie przejmuj się tym, nie unikaj pomagania niewidomym.
Często niewidomi doskonale radzą sobie i nie potrzebują pomocy. Tak jest np. na trasie, którą codziennie chodzą do pracy, do szkoły czy do sklepów. Jeżeli widzisz, że niewidomy zachowuje się pewnie, zmierza zdecydowanie w wybranym kierunku, nie musisz mu pomagać, poradzi sobie sam.
Jeżeli jednak zauważysz, że niewidomy stoi na skrzyżowaniu - podejdź i pomóż mu. Tak zawsze będzie bezpieczniej. Jeżeli zauważysz, że niewidomy zachowuje się niepewnie, bada laską teren, zgubił kierunek, idzie bardzo niezdecydowanie, obraca się w różne strony, nasłuchuje - podejdź i zapytaj, czy możesz mu pomóc. Jeżeli powie, że tak, zapytaj jak masz to zrobić. On najczęściej doskonale wie, czego mu trzeba i potrafi to powiedzieć.
Niezależnie od tej ogólnej zasady, dobrze jest znać kilka szczegółów, które ułatwią Ci pomaganie przygodnie spotykanym niewidomym.
Przy przechodzeniu przez jezdnię i w ogóle przy chodzeniu z osobą niewidomą dobrze jest, jeżeli to ona trzyma pod rękę osobę pomagającą. Tak jest znacznie wygodniej. Osoba pomagająca w zasadzie nie musi kierować niewidomym, ostrzegać przed przeszkodami. Wystarczy, że idzie tak, aby niewidomy nie zaczepiał o słupki, kosze na śmieci, przystanki itp. Jeżeli natomiast osoba widząca chwyci niewidomego za rękę lub pod rękę, musi nim kierować, niekiedy szarpać go. Niewidomi o tym wiedzą i bardzo często proponują, że to oni wezmą pod rękę nawet osobę przygodnie im pomagającą. Nie gorsz się. Nie chodzi tu o nic więcej, jak tylko o wygodę niewidomego i Twoją. Nie dziw się. Postępowanie takie wynika z doświadczenia setek niewidomych samodzielnie poruszających się po ulicach miast i wsi.
Nie puszczaj niewidomego pierwszego przez drzwi czy na schody, chociaż byłbyś mężczyzną, a osoba niewidoma kobietą. Osoba, która dobrze widzi, zawsze powinna wchodzić pierwsza. W przeciwnym razie niewidomy traci orientację, zaczyna poruszać się bardzo niepewnie, ostrożnie. Ty zaczynasz go popychać i powstaje niemiła sytuacja. Gdy Ty wchodzisz pierwszy, a niewidomy trzyma Cię za ramię, przejście przez drzwi lub wejście na schody nie stanowi żadnej trudności.
Na przystanku autobusowym lub tramwajowym powiedz, jakiej linii autobus nadjeżdża. Jeżeli Cię poprosi, przeczytaj mu rozkład jazdy interesującego go autobusu.
Gdy pomagasz niewidomemu wejść do autobusu, tramwaju, pociągu czy innego pojazdu, nie puszczaj go pierwszego, nie podsadzaj na schody, nie popychaj do przodu. Połóż jego rękę na poręczy, na uchwycie, na drzwiczkach samochodu, a on sam wsiądzie bez trudu.
W środkach lokomocji wskaż wolne miejsce, o ile są wolne miejsca. Jeżeli jednak niewidomy podziękuje i nie zechce zająć miejsca, nie nalegaj. Jeżeli niewidomy nie znajdzie uchwytu, za który może się trzymać, zawsze mu pomóż kładąc jego rękę na uchwycie.
Podprowadzając niewidomego do wolnego miejsca w środkach lokomocji, we własnym mieszkaniu, w teatrze, kawiarni itp. nie staraj się posadzić go na krześle lub fotelu. Połóż jego rękę na oparciu, a on sam usiądzie.
W sklepie pomóż podejść do odpowiedniego stoiska. Jeżeli masz trochę wolnego czasu, pomóż wybrać towar, który niewidomy chce kupić. Pamiętaj przy tym, że to on potrzebuje tego towaru i że to on wie, co jest mu potrzebne. Jednak sam nie może stwierdzić, jakie asortymenty są do wyboru, w jakiej cenie, kolorze itp. Właśnie w tym możesz mu się przysłużyć.
W urzędzie, w banku, na poczcie zapytaj, czego niewidomy poszukuje. Podprowadź go do odpowiedniego okienka, do odpowiednich drzwi, przeczytaj informację. Czasami niewidomy poprosi Cię, żebyś mu coś zapisał, zaadresował, wypełnił. Jeżeli dysponujesz czasem, zrób to. Naprawdę jest to licząca się pomoc.
Nie bój się. Nie martw się, jak należy postąpić z przypadkowo spotkanym niewidomym. Podejdź i zapytaj. On Ci powie, czego oczekuje.
Jeżeli ktoś z Twoich bliskich traci wzrok, jeżeli wzrok stracił częściowo lub całkowicie, Twoja pomoc może okazać się niezbędna. Potrzebuje on pomocy w różnych sytuacjach życiowych: przy załatwianiu spraw w urzędach, w pójściu do lekarza, do kościoła, w robieniu zakupów i wielu innych. Oczywiście, że będziesz mu pomagał, wyręczał, ułatwiał życie. Wiedz jednak, że możesz zrobić coś więcej. Możesz pomóc mu w usamodzielnieniu się.
Możesz pomóc mu nauczyć się wykonywania wielu czynności metodami bezwzrokowymi, załatwiania wielu spraw, radzenia sobie w różnych sytuacjach. I to będzie najcenniejsza pomoc, jednocześnie najmniej absorbująca.
Jeżeli będziesz ociemniałego wyręczał we wszystkim, nie nauczy się on samodzielności, a Ty wciąż będziesz miał zajęty czas.
Jeżeli ociemniały osiągnie chociaż częściową samodzielność - Ty będziesz miał więcej czasu dla siebie, a on będzie bardziej zadowolony z życia.
Oczywiście, nie potrafisz nauczyć ociemniałego wszystkiego, co jest mu w życiu niezbędne. Do tego potrzebni są fachowcy - instruktor wykonywania czynności samoobsługowych, instruktor nauki pisma punktowego, instruktor pisania na zwykłej maszynie, posługiwania się komputerem, instruktor orientacji przestrzennej, psycholog, rehabilitant wzroku itp.
Twoja pomoc polega na ułatwieniu dotarcia do tych fachowców. Twoja pomoc polega na przekonaniu ociemniałego, że świat się dla niego nie skończył, że jeszcze wiele może, wiele potrafi, że nadal jest człowiekiem wartościowym.
Poszukaj adresu Polskiego Związku Niewidomych. Idź tam z Twoim bliskim ociemniałym. Posłuchaj udzielanych rad. Wyjedź z nim na turnus rehabilitacyjny. Zaprenumeruj mu czasopisma wydawane przez Polski Związek Niewidomych. Wiedz, że są one wydawane w różnych wersjach, tak żeby każdy mógł je czytać - w brajlu, w druku powiększonym, w wersji dźwiękowej (nagrane na taśmie magnetofonowej) i w zapisie cyfrowym. Zamów dla niego książki nagrane na kasetach. Kup mu zegarek mówiący lub brajlowski.
Istnieje wiele możliwości złagodzenia skutków utraty lub osłabienia wzroku. Poczytaj nasze strony informacyjne www. Z pewnością wiele się z nich dowiesz, i łatwiej Ci będzie pomagać bliskiej osobie, w życiu której wystąpiły tak wielkie trudności.